piątek, 11 grudnia 2015

Mamy szyją...czyli sposób na siebie + pomysł na prezent

Moja mama kiedyś pięknie szyla. Pięknie i dużo. Zawsze miałam oryginalne ubrania, kolorowe z różnymi aplikacjami.  Powiedziałam wtedy ze też się kiedyś nauczę szyć.  Ale nie nauczyłam się.  Może to nie dla mnie. A może jeszcze wszystko przede mną? 



A tymczasem odkryłam mamę,  która szyje.  I to ładnie szyje.  Chcecie ją poznać?
Z Agatą znamy się z pracy.  Nasi synowie urodzili się w czerwcu 2014. Między nimi jest 3 dni różnicy.  I Agata będąc na urlopie macierzyńskim zaczęła swoją przygodę z szyciem.  Uważam że to bardzo dobrze, ponieważ dzięki temu spełnia się.  I macierzyństwo i szycie sprawia jej przyjemność.
A szyje bardzo ładnie. 
Ja niedługo zostanę mamą po raz drugi i postanowiłam zakupić trochę nowości dla drugiego synka.  Niech też ma coś swojego, nowego a nie tylko po braciszku.  Jako że większość wyprawki miałam i musiałam dokupić trochę kosmetycznych rzeczy i ubranek to postanowiłam troszkę zaszaleć :-) 

Po pierwsze stwierdziłam ze przyda mi się nowa poduszka do karmienia.  Obecna jest trochę wysłużona ponieważ Kacperka karmiłam rok.  A później poduszka posłużyła do drzemek popołudniowych.  Postawiłam na poduszkę kurę.  Jest cudna :-)



Po drugie stwierdziłam ze przyda się jakiś cieplejszy kocyk do gondoli.  Kacperek urodził się latem więc wystarczył mi lekki a te grubsze są większe.  Wiec moim kolejnym zakupem był kocyk i podusia do wózka.  Szara w zygzaki pod kolor wózka i pasujący do torby mocowanej do wózka.  



Jak to kobiecie zachciało się czegoś jeszcze :-) No przydało by się coś do łóżeczka, jakiś miś,  jakaś dekoracja. Coś a raczej ktoś, kto będzie pilnował spokojnych snów Bubcia.  I tak powstały dwa ktosie, dwa podusiaki.  Jeden pluszowy drugi z bawełny. Do tego szmaciana zabawka,  śliniaczek.
Same cudowności. 



Sobie skusiłam się na dwie czapki i opaskę z dresówki.  Pogoda jest jaka jest. Raz zimno raz ciepło.  Raz słońce raz wiatr. Grube czapki za ciepłe. Bez za zimno i lepiej nie ryzykować bo w ciąży nie ma się czym leczyć.  A taka czapka  z dresówki idealna na taką pogodę. Czarna bo pasuje do limonkowej kurtki. A kurtka idealnie pasuje na czas ciąży.  
Dodatkowo kupiłam trochę inne, oryginalne ozdoby choinkowe.


I tak się jedną mama u drugiej mamy obkupiła :-) ale ma oryginalne produkty :-) i ładnie wykonane. 
Ale oczywiście to za mało.  Bo przecież nie tylko dla siebie można coś zamówić.  Jako że niedługo będę ciocia to zamówiłam tez coś dla małej księżniczki,  która ma się urodzić w styczniu.
Wybrałam kocyk z poduszeczka do wózka,  poduszeczkę królika do dekoracji i dwie sówki :-) które będą strzegły snów tej malutkiej dziewczynki. 





Produkty są bardzo ładnie wykonane. Aata uszyje wszystko co sobie zapragniecie. Ma duży wybór materiałów i głowę pełną pomysłów.
Szukajcie jej na Faceboku - Mumka
I na instagramie - Mumka.craft

4 komentarze:

  1. Rosnę moja droga,rosnę ♥ Dziękuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rosnę moja droga,rosnę ♥ Dziękuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo proszę :-) talenty trzeba chwalić

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo proszę :-) talenty trzeba chwalić

    OdpowiedzUsuń